Miesiąc: Kwiecień 2016

Pierwsze drogi za płoty – Królowa Południa

Zaczęło się. Polityczne posty na facebooku powoli znikają w gąszczu ofert przewozu do Podlesic. W zakamarkach warszawskich pakerni, ciszę pomiędzy seriami coraz częściej przerywają dywagacje na temat pogody w nadchodzący weekend. Wymęczone i wyżyłowane przez zimę organizmy wspinaczy mogą w końcu skorzystać z dietetycznej dyspensy jaką dają weekendowe wyjazdy i napić się piwka, zjeść kiełbasę z ogniska, czy po śniadaniu uraczyć się jeszcze kawałkiem ciasta. Wiosna w pełni.

Marysia i jedna z najlepszych VI.2+ na Jurze - Droga Bodhisatwy

Marysia i jedna z najlepszych VI.2+ na Jurze – Droga Bodhisatwy

Jurajskie wojaże zaczynam zazwyczaj chwilę wcześniej, ale liczne zawody i bulderowe wyjazdy nieco opóźniły moje tegoroczne otwarcie sezonu. W końcu jednak nadeszła ta chwila i tydzień temu, za sprawą zalanych kamyków po czeskiej stronie granicy, po raz pierwszy w tym roku wylądowałem w Podlesicach.

Mateusz i kolejna perełka za VI.2+ - Filar Cimy

Mateusz i kolejna perełka za VI.2+ – Filar Cimy

Jak wiadomo początki bywają trudne. Człowiek jakiś kwadratowy, bolą palce, zarówno te u rąk jak i u nóg, no i ciężko wypatrzeć chwyty. Świadomy jednak, że następnym razem powinno być lepiej, powtórzyłem kilka łatwiejszych klasyków i rozpatentowałem coś na za tydzień. W minioną sobotę okazało się, ze plan wypalił. Lądujemy na Okienniku, a po rozgrzewce i opatentowaniu ruchów przechodzę Władcę Przestrzeni VI.6. Zjeżdżając przewieszam ekspresy, przypominam sobie górnego cruxa i już w następnej próbie melduję się na stanowisku Królowej Południa – VI.6+. Zdaje się, ze to pierwsze powtórzenie :]

Tuż po dolnym boulderze na Królowej Południa, fot. Maciek Ostrowski

Tuż po dolnym boulderze na Królowej Południa, fot. Maciek Ostrowski

Dwie, zapewne nieznane z nazwy drogi na Okienniku!? Dla wielu pewnie oznacza to jakąś skomplikowaną kombinację, jednak nic z tych rzeczy! Władca Przestrzeni to droga powstała poprzez wyprostowanie od dołu kombinacji Łukasza Dębowskiego o nazwie Pan i Władca. Pierwsze przejście tej pierwszej należy do Jurajskiego Weterana Waldka Podhajnego, dzięki któremu powstała prosta linia pomiędzy Władcą Pierścieni, a Wycieczką do Ojcowa II. Waldek jednak obszedł trudności górnego okapu zostawiając dla potomnych otwarty projekt. Z okazji skorzystał w zeszłym roku kustosz rejonu, wspomniany już wcześniej Łukasz, który wyprostował końcówkę Władcy Przestrzeni o wymagający boulder z Super Akcji (VI.6). Tak powstała Królowa Południa. Niemal idealnie prosta linia przez środek czołowej ściany Okiennika Wielkiego. Co ciekawe największe trudności Królowej znajdują się w dolnym i górnym przewieszeniu, a znienawidzony przez niektórych połóg stanowi jedynie podtrzymanie ciągowego charakteru drogi, nie jest jednak trudnością sam w sobie.

Łukasz i Boskie Buenos VI.3+

Łukasz i Boskie Buenos VI.3+

Niedzielę natomiast spędziliśmy na szlifowaniu formy w mamutowej, bo już w piątek wyjazd na Fra… no właśnie, gdzie?! Miała być Frankenjura, ale prognozy nie zachęcają. Może ktoś ma jakieś ciekawe propozycje? Znowu Fontainebleau? :]

Czas powrócić do "Świątyni" ;] fot. Maciek Ostrowski

Czas powrócić do „Świątyni” ;] fot. Maciek Ostrowski

Puchar Polski – Wrocław (+ video)

Wrocław – piękne i klimatyczne miasto. Do tego idealne dla wspinacza. Blisko w Sokoliki, na Ostas czy dalsze westowe wypady, a na deszczowe dni całkiem pokaźna liczba sztucznych ścian. Na jednej z nich – Fabryczna Boulder – odbyła się w miniony weekend pierwsza edycja Pucharu Polski w Boulderingu.

Jeśli chodzi o mój performance, to po przyzwoitym starcie w eliminacjach zaprezentowałem dość przecięty poziom w półfinałach lądując na 13-tej pozycji, z dala od 6-cio osobowego finału. Następna okazja do poprawy wyników dopiero w czerwcu, a tymczasem dzięki uprzejmości Tomka Rumianowskiego i Asi Oleksiuk zapraszam na krótki filmik z moich zmagań na eliminacyjnych problemach.